Badania naukowe

Parabeny

Temat parabenów jest aktualnie eksploatowany niemal przez wszystkie media. Choć składniki te  są obecne od dawna w większości kosmetyków,  są aktualnie mocno atakowane przez producentów kosmetyków (oczywiście tych, którzy jako jedni z pierwszych pojawili się na rynku z gamami produktów bez parabenów). Jak świat światem, aby przekonać ludzi do czegoś nowego stosuje się dosyć dziwną metodę- deprecjonowania wartości innych produktów.

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł, napisany przez osoby bezstronne…

„Media i niektóre organizacje konsumenckie straszą nas nieustannie szkodliwością parabenów – substancji konserwujących powszechnie stosowanych w kosmetykach. Powoduje to, że coraz więcej firm wprowadza na rynek produkty z etykietą „nie zawiera parabenów”. Jednocześnie te same firmy nadal stosują parabeny w większości swoich produktów.

Przypomnijmy – na chwilę obecną nie ma naukowych dowodów na szkodliwość parabenów.

Komu więc służy nagłaśnianie „szkodliwości” parabenów?

Na pewno niektórym mediom i organizacjom, dla których każda forma zdobycia rozgłosu jest dobra. Być może części producentów kosmetyków, którzy w odpowiedniej chwili wykorzystali rynkowo brak parabenów w swoich produktach.”

Zastanawia mnie, ile osób wie czym są parabeny?

Tak dla przypomnienia…

„[Parabeny] są powszechnie stosowane ponieważ zatrzymują rozwój grzybów, bakterii i innych mikrobów … w tak sprzyjającym dla nich środowisku ciepłej i wilgotnej łazienki.

Przez wiele lat środki te były uznawane za bezpieczne, gdyż są praktycznie nietoksyczne. Reakcja alergiczna, bądź nadwrażliwość na parabeny jest niezwykle rzadka – zwłaszcza uwzględniając to, w jaki sposób są one powszechnie stosowane.

Zespół dr Philippy Darbre z Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii przeanalizował próbki raka piersi pobrane od 20 pacjentek. W 18 z nich wykryto parabeny. Związki te znajdowały się w komórkach raka piersi w niezmienionej formie (tj. w formie estrów), co oznacza, że przedostały się do nich przez skórę z pominięciem układu pokarmowego. Jak twierdzą naukowcy – najbardziej prawdopodobnym ich źródłem są dezodoranty. Zarzuty dotyczące szkodliwości parabenów w dezodorantach nie zostały jednak potwierdzone. Zdementowano je, twierdząc, że nie działają one rakotwórczo, a tkanka nowotworowa może je  po prostu chłonąć.

Najnowsze badania przeprowadzone przez Floriana Schellauf’a, na wniosek Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) wykazały, że parabeny nie mają wpływu na system hormonalny i rozrodczy. Według badań wykonanych na szczurach, związki te były dobrze wchłaniane po podaniu doustnym, ale tylko częściowo absorbowane po kontakcie ze skórą. Te popularne konserwanty są w znacznym stopniu  metabolizowane przed wejściem do naszego krwiobiegu.”

Wnioski niech każdy wyciągnie sam dla siebie…

 

Dodaj komentarz