Bioeffect, Demakijaż, EGF, Menard

BIO-MENARD

bio effect logo

+

Logo Menard

Często poszukujemy rozwiązania dla skóry, które nie będzie zbyt skomplikowane- bo nie mamy zbyt dużo czasu dla siebie, a będzie dawało spektakularne efekty. Takie rozwiązanie postanowiłam zaproponować. BIO-MENARD to połączenie „perełek” z dwóch różnych firm. Dlaczego akurat tak? Dlatego gdyż każda z firm w czymś wybitnie się specjalizuje, a ja jestem wielkim zwolennikiem wybierania tego co najlepsze i łączenia w logiczny i skuteczny sposób. Cóż wybrałam tym razem- BIOeffect i MENARD. Menard, bo ma najlepszy demakijaż, BioEffect bo jest mega skuteczny, wielozadaniowy i prosty w zastosowaniu. To chyba jedyny możliwy program pielęgnacyjny, który zapewnić może fenomenalne efekty przy użyciu zaledwie 4 produktów!

Na czym polega ta koncepcja?

Marka MENARD jest niekwestionowanym liderem jeżeli chodzi o dwuetapowe oczyszczanie skóry. Niewątpliwie nikt nie zrobił tego lepiej. Stąd też jako przygotowanie skóry do wchłaniania składników aktywnych wybieramy pierwsze dwa produkty z dowolnej linii:

  • Jeżeli skóra jest problematyczna i wymaga naprawy wybieramy EMBELLIR REFRESH MASSAGE do rozpuszczania zanieczyszczeń o charakterze tłuszczowym (pamiętajmy o jego drugiej funkcji jako kremu, którym możemy masować skórę aby pobudzić krążenie i zwiększyć aktywność oraz dotlenienie komórek skóry) oraz EMBELLIR WASHING, czyli specjalny rodzaj piany, która w połączeniu z ciepłą wodą tworzy aktywny produkt, który nałożony na skórę pochłania w siebie rozpuszczony makijaż i zanieczyszczenia z powierzchni naskórka, nie uszkadzając jednocześnie naturalnych barier ochronnych.

Menard Embellir Refresh Massage

Menard Embellir Washing

  • Jeżeli skóra potrzebuje ujędrnienia i ochrony antyfotostarzeniowej wybieramy z analogicznych jak powyżej względów SARANARI REFRESH MASSAGE oraz SARANARI WASHING.

Menard_Saranari_Refresh_Massage

Menard-Saranari-Washing

  • Jeżeli skóra potrzebuje nawilżenia i energetyzacji wybieramy TSUKIKA CLEANSING do rozpuszczania zanieczyszczeń (pamiętajmy, że w linii TSUKIKA do masażu mamy w ofercie odrębny produkt TSUKIKA MASSAGE CREAM) oraz piankę TSUKIKA WASHING.

Menard Tsukika cleansing cream

Menard Tsukika washing

Kiedy już mamy doprecyzowaną kwestię demakijażu i przygotowania skóry na przyjęcie składników aktywnych czas pomyśleć o pielęgnacji właściwej. Dla osób, które chcą mieć bardzo prosty i nieskomplikowany program pielęgnacyjny, najlepszym i najprostszym rozwiązaniem jest BioEffect. Dlaczego? BioEffect umożliwia nam wykorzystanie 100% naturalnego, genetycznego potencjału naszej skóry do samoregeneracji. Dzięki aktywatorom komórkowym sprawia, iż każda komórka naszej skóry zaczyna pracować na 100% jej możliwości. Z wiekiem aktywatorów komórkowych ubywa w skórze. Komórki zaczynają produkować mniej i wolniej, skóra gorzej się regeneruje. Chcąc to lepiej zrozumieć wyobraźmy sobie świetnej klasy komputer, który jeśli ma dobre oprogramowanie działa doskonale. Wraz z upływającymi latami nasz komputer spowalnia, ma coraz więcej wirusów i zbędnych plików spowalniających jego pracę. Działa coraz gorzej, często się zawiesza, wolniej wykonuje zlecane mu zadania. Dokładnie tak samo jest z naszą skórą. Teraz wyobraźmy sobie, że pewnego dnia postanawiamy wykasować wszystkie zbędne pliki i wirusy i zainstalować nowe, aktualne oprogramowanie. Komputer od razu zacznie działać zupełnie inaczej, szybciej, sprawniej i bezproblemowo. Analogicznie dzieje się z naszym organizmem. Jeśli usuniemy przeszkody w regeneracji (zanieczyszczenia i zalegające w skórze toksyny) oraz dostarczymy składników aktywizujących komórki (aktywatory komórkowe) uzyskujemy skórę, której powraca witalność i pełna umiejętność do samoregeneracji i uszkodzeń, które w niej następują.

Zatem zanim zaczniemy „dokarmiać” naszą skórę serum, kremami, maskami etc., warto zacząć od umożliwienia jej pełnej samoodnowy, którą zapewnia nam jej genetyczny potencjał. Pamiętajmy, że nasz organizm został zaprojektowany tak, aby sam się naprawiać. To o czym często zapominamy, to że my sami w tym procesie mocno przeszkadzamy-używki, styl życia, złe odżywianie, stres, niewłaściwa pielęgnacja. To co mogę zaproponować, to optymalizacja naturalnych funkcji skóry i takie też jest zadanie programu pielęgnacyjnego BIO-MENARD.

W zależności od tego, jaki mamy typ skóry oraz preferencje mamy do wyboru mamy 3 opcje w ramach BioEffect:

1.Codziennie rano i wieczorem nakładamy na twarz, szyję oraz dekolt BioEffect EGF SERUM. Jest to wersja w formie olejkowej, szczególnie komfortowa dla osób, które mają suchą skórę.

bio effect egf serum

2.Codziennie rano i wieczorem nakładamy na twarz, szyję oraz dekolt BioEffect EGF DAY SERUM. Jest to wersja w formie żelowej, szczególnie komfortowa dla osób, które mają skórę mieszaną lub tłustą.

bio effect day serum small

3.Codziennie rano nakładamy na twarz, szyję oraz dekolt EGF DAY SERUM, a wieczorem BioEffect EGF SERUM. W tej propozycji rani stosujemy lżejszą formułę żelową, a wieczorem formuję bogatszą- olejkową.

bio effect day serum small

bio effect egf serum

Doskonałym uzupełnieniem niezależnie od typu skóry jest oczywiście pielęgnacja okolicy oczu, w tym wypadku wybieramy BioEffect EGF EYE SERUM. Ma ono trzykrotnie wyższą koncentrację aktywatorów komórkowych, niż preparaty na twarz, gdyż skóra wokół oczu co do zasady starzeje się szybciej, więc też wymaga pielęgnacji i silniejszego wsparcia dużo wcześniej niż skóra twarzy.

BIOEFFECT-EGF_eye_serum

Co ciekawego wiemy o marce BioEffect i w czym jest ona wyjątkowa?

Marka BioEffect powstała w Islandii w roku 2008. Markę BIOEFFECT stworzyła firma SIF specjalizująca się w produkcji protein naturalnie występujących w organizmie ludzkim, które w większości są wykorzystywane w produkcji leków i medycynie. SIF produkuje 25 różnych HGF (Human Growth Factor, tłum. ludzkie czynniki wzrostu)- 25 dla medycyny i jeden kosmetyczny na potrzeby BioEffect. SIF zaopatruje 400 laboratoriów na całym świecie. W maju 2010 roku firma SIF wprowadziła na lokalny rynek islandzki pierwszy produkt, BioEffect EGF SERUM, by rok później rozpocząć ekspansję międzynarodową.

Podstawą marki BioEffect jest odkrycie uhonorowane Nagrodą Nobla. W 1986 roku Stanley Cohen i Rita Levi-Montalcini otrzymali ją za udowodnienie istnienia czynników wzrostu EGF (Epidermal Growth Factor), czyli aktywatorów komórkowych oraz ich kluczowej funkcji w biologii ludzkiej skóry. EGF składa się z 53 aminokwasów tworzących trójwymiarową strukturę. Jest to duża cząsteczka niezwykle wrażliwa na szereg różnych substancji chemicznych. Aktywatory komórkowe to aktywne białka bardzo wrażliwe na proteazy (enzymy rozcinające aminokwasy), sterole, alkohole, oleje i tłuszcze, emulsyfikatory, witaminy A, D i E, nie powinny być zatem łączone z innymi produktami pielęgnacyjnymi, gdyż może to powodować dezaktywację. Jeżeli chcemy zaaplikować makijaż bądź inny krem, należy zaczekać ok 10 min od aplikacji preparatów z EGF.

W naszym organizmie są setki czynników wzrostu. BioEffect koncentruje się na naskórkowym czynniku wzrostu, dzięki któremu wysyłany jest impuls do komórek skóry wywołujący aktywację naturalnych procesów odnowy. Proces ten przebiega kaskadowo. EGF nakładamy na powierzchnię skóry, po czym sąsiadujące ze sobą komórki przekazują informację coraz głębiej i głębiej aż do skóry właściwej.

Wszystkie preparaty BioEffect zawierają w swoim składzie unikalny kompleks EGF. Tworzące go aktywatory komórkowe ludzka skóra „rozumie” jak swoje własne, ponieważ wyhodowano je w jęczmieniu z nasion, którym zaszczepiono identyczny z ludzkim gen EGF.

Jak to działa?
Na podstawie kodu genetycznego ludzkiego czynnika wzrostu z banku genów tworzy się w laboratorium jego replikę, która jest napisana w języku zrozumiałym dla jęczmienia. Dzięki temu komórki macierzyste jęczmienia powielają tę informację tworząc EGF identyczny z ludzkim, który później pozyskiwany jest z roślin, oczyszczany z pozostałych substancji obecnych w jęczmieniu i stosowany w kosmetykach BioEffect.

Dlaczego akurat jęczmień?
Ponieważ jęczmień produkuje ok 20 tysięcy własnych protein oraz jest w stanie przetrwać w surowym islandzkim klimacie. Ponadto wykazuje bardzo niskie prawdopodobieństwo alergii przez co jest bardzo bezpieczny w stosowaniu.

Gdzie i jak jest uprawiany?
W szklarniach ogrzewanych i oświetlanych ekologicznie dzięki źródłom geotermalnym. Jęczmień jest uprawiany w hodowli hydroponicznej. Rośnie na wulkanicznym pumeksie lub popiole, co eliminuje zanieczyszczenia i skażenia z gleby. Uprawa bezglebowa na pożywkach wodnych gwarantuje brak zmęczenia gleby, wyższe plony i lepszy wzrost oraz rozwój roślin, niższe skażenie, wyeliminowanie pestycydów i metali ciężkich, eliminację alergenów i roztoczy, wyższą wilgotność powietrza). Z pozyskanych roślin ekstrahuje się oczyszczony EGF.

Unikalność BioEffect to także prosta formulacja preparatów, która gwarantuje bezpieczeństwo stosowania oraz brak odczynów alergicznych.

Jak działa czynnik wzrostu na komórki skóry?
Komórki macierzyste w naszej skórze są odpowiedzialne za tworzenie wszystkich innych komórek tworzących naszą skórę. Można to sobie wyobrazić jako sytuację, w której komórki macierzyste produkują komórki, które są niczym kostka blank w scrabble (która może stać się każdą inną literą). Komórki macierzyste są fabrykami produkującymi wszystkie inne komórki obecne w naszej skórze.

Dzięki czynnikom wzrostu następuje decyzja o tym w jaką komórkę wyspecjalizuje się blank i jaka będzie jej aktywność. Utrudnieniem tego procesu jest fakt, iż każda komórka na swojej powierzchni posiada specyficzne „anteny” odbierające komunikaty od czynników wzrostu. Trochę tak, jakby komórka dzięki aktywatorom uzyskiwała rozkazy co ma ze sobą zrobić. Warunkiem zadziałania tej reakcji jest idealne dopasowanie, gdyż czynnik wzrostu musi pasować jak klucz do zamka do receptorów komórki skóry.
Wraz z wiekiem ilość czynników wzrostu w naszej skórze maleje. Przyjmuje się, iż od 20 roku życia tracimy ich co rok 1%. Dlatego właśnie widoczna jest znacząca różnica w tempie gojenia się skóry dziecka lub osoby bardzo młodej, której po urazie nie zostaje nawet najmniejsza blizna, a u osoby dorosłej lub dojrzałej, u której proces ten trwa zdecydowanie dłużej, pozostawia znamiona oraz przebarwienia.
Młoda skóra produkuje dużą ilość aktywatorów komórkowych EGF, pomagających utrzymać młody wygląd i blask. Z wiekiem ich ilość spada, a skóra zaczyna tracić jędrność i elastyczność, staje się cieńsza, a jej powierzchnia matowa i ciemniejsza. W tym samym czasie zmniejszeniu ulega także ilość kolagenu i elastyny w skórze, co sprawia, że zaczynają się tworzyć zmarszczki.
Po 20 roku życia każdego roku o 1% spada także produkcja włókien kolagenu, elastyny oraz kwasu hialuronowego. Rozpoczęcie okresu menopauzy wiąże się z dodatkowym spadkiem na poziomie 30%.
Aktywatory komórkowe z kompleksu EGF, wchodzącego w skład wszystkich preparatów BioEffect, błyskawicznie stają się częścią naturalnej sieci komunikacyjnej skóry. Działają jak posłańcy, przekazujący komórkom skóry informacje o przyspieszeniu procesu jej odnowy i utrzymaniu właściwego tempa procesów życiowych, a co za tym idzie przywróceniu skórze młodego wyglądu i naturalnego blasku.

Jaka jest różnica pomiędzy BioEffect, a innymi występującymi na rynku aktywatorami komórkowymi?
Podstawową różnicą jest fakt, iż jest on pochodzenia roślinnego. Pozostałe EGF na rynku pochodzą od bakterii. EGF pozyskiwane metodą bakteryjną jest zdecydowanie mniej stabilne. Po 3 miesiącach ich aktywność spada do 0.

Dodaj komentarz